“Nigdy nie jest tak, żeby człowiek, czyniąc dobrze drugiemu, tylko sam był dobroczyńcą. Jest równocześnie obdarowywany, obdarowany tym, co ten drugi przyjmuje z miłością” Jan Paweł II

Bioenergoterapeutą jestem od ponad dwudziestu lat. Posiadam dyplom mistrza w zawodzie bioenergoterapeuty (uprawnienia nr 6487) i radiestety (uprawnienia nr 8963), wydane przez komisję państwową przy Izbie Rzemieślniczej w Łodzi, a także uprawnienia pedagogiczne dające możliwość prowadzenia działalności w zakresie instruktora zawodu bioenergoterapeuty i radiestety. Powyższe dokumenty przeszły procedurę legalizacyjną potwierdzoną przez Związek Rzemiosła Polskiego z siedzibą w Warszawie i Wydział Legalizacji Dokumentów Ministerstwa Spraw Zagranicznych w Warszawie. W związku z tym nabyłem uprawnienia do wykonywania zawodu bioenergoterapeuty i radiestety również za granicą.

Od 1997 r. do czerwca 2015r. należałem do Stowarzyszenia Bioenergoterapeutów „Mazowsze”, gdzie przez 2 lata pełniłem funkcję wiceprezesa. Od 2005r. do 2018r. byłem członkiem Polskiego Cechu Psychotronicznego w Łodzi. Byłem współzałożycielem PCP, a w latach 2010-2014 wiceprezesem i podstarszym Cechu. Od  roku 2005  do 2014 pełniłem funkcję dyrektora Polskiego Cechu Psychotronicznego. Jestem wieloletnim wykładowcą przedmiotu „Uzdrawianie duchowe”. Przez kilkanaście lat byłem nauczycielem zawodu na kursach bioenergoterapii organizowanych przez PCP w Łodzi.

W 2010r.  zostałem powołany do dwóch komisji egzaminacyjnych przy Izbie Rzemieślniczej w Łodzi  – Komisji egzaminacyjnej ds. radiestezji i Komisji egzaminacyjnej ds. bioenergoterapii. Funkcję członka i zastępcy przewodniczącego w powyższych komisjach egzaminacyjnych pełniłem przez dwie kadencje (2010-2020).

Wiosną 2014 roku, wraz z moją żoną – Anną Grabowską,  założyłem Łódzką Akademię Naturoterapii „ŁAN”.

________________________________________________________________

W swojej praktyce zawsze staram się docierać do takich sfer człowieka, w których można odnaleźć przyczynę powstania zaburzenia energetycznego, które ostatecznie objawia się chorobą na poziomie fizycznym. U osób przychodzących do mnie, w trakcie seansu bioenergoterapeutycznego,  postrzegam zdarzenia, które miały miejsce w życiu danej osoby i wywołały u niej silne przeżycia emocjonalne. Takie zdarzenia są jedyną lub jedną z kilku przyczyn wywołujących chorobę. Często są to przeżycia mające miejsce w bardzo wczesnym dzieciństwie, których wystąpienie potwierdzają rodzice uzdrawianych osób.

Wszystkie moje działania odbywają się na poziomach energetycznych. W niektórych przypadkach uświadomienie problemu, zepchniętego głęboko do podświadomości, powoduje usuwanie blokad w przepływie energii.

Ponieważ każdy, w przeciągu swojego życia, kontaktuje się wieloma osobami, nie pozostaje to bez wpływu na jego stan emocjonalny. Zdarza się, że nasi współpracownicy, znajomi, osoby, z którymi mamy przelotny kontakt, często w sposób nieświadomy wywierają wpływ na nasze zdrowie. Należy zaznaczyć, że te relacje, w większości przypadków, odbywają się na wyższych poziomach energetycznych. Obserwuję to jako przekaz – wymianę lub atak w postaci energii, który osoby przychodzące do mnie odczuwają jako chorobę. Moim zadaniem jest całkowite usunięcie, zablokowanie lub zamiana tych energii. Inaczej mówiąc jest to naprawa relacji miedzy ludźmi na poziomach energetycznych.

W swojej pracy zawsze staram się odnaleźć przyczynę, a nie skutek. Obserwuję strukturę energetyczną osoby uzdrawianej oraz zagłębiam się w kolejne warstwy ośrodka energii do momentu, w którym ujrzę problem wywołujący chorobę. Przyczyn jest wiele: uporczywe, negatywne myśli; silne przeżycia; emocje; świadome bądź nieświadome myśli osób trzecich; emocje zmarłych o silnej osobowości; bliższa bądź dalsza rodzina, a także znajomi z pracy. Częstą przyczyną zablokowania przepływu energii są błędy popełnione w ciągu życia lub czyny niezgodne z naszym sumieniem.

Opisane wyżej (w bardzo skróconej formie) przyczyny powstawania chorób są częścią „wyższego planu”, zwanego  rozwojem duchowym człowieka.

Z tego powodu w mojej pracy staram się działać kompleksowo.  Często rozpoczynam od pomocy członkom rodziny, naprawy relacji między znajomymi lub usunięcia oddziaływania osób zmarłych. Zawsze staram się uświadomić przyczyny zaburzeń oraz nadać właściwy kierunek rozwoju duchowego.

_________________________________________________________________

Oto kilka przykładów, które dadzą obraz mojej pracy:

– Małgorzata Ź. – (40 lat) Przeżywała silne stany depresyjne, lękowe, cierpiała na bezsenność. Podczas pierwszego zabiegu okazało się, że w wieku 2 lat była bardzo chora – bliska śmierci. Informację tą potwierdziła jej mama. Po dwóch zabiegach nastąpiło całkowite uzdrowienie.

– Elżbieta Ch. – ( 56 lat), u której po badaniu USG stwierdzono obecność dwóch guzów na tarczycy. Po pierwszym zabiegu nastąpił całkowity zanik guzów, co potwierdziło kolejne badanie USG.

– Łukasz W. (16 lat). Dostał bardzo wysokiej gorączki, a następnie stracił władzę nad własnym ciałem – miał silne drgawki i przykurcze. Lekarze byli bezradni. Taki stan doprowadził do niemal całkowitego wycieńczenia organizmu. Po kilku zabiegach, podczas których udzieliłem pomocy również jego rodzicom, stan zdrowia chłopca wrócił do normy. Dodatkowo usunięta została choroba kręgosłupa, na którą cierpiał od dzieciństwa. ( Wg opinii lekarzy była nieuleczalna.)

Robert Grabowski